Procesja - trwający od milionów lat pochód różnych gatunków przez naszą planetę, po prostu ewolucja.
Tekst
A cradle Earth, horizons unseen
New world in thirst, for the arcane
We are, singers of the gone
We remember, as along came life
A cradle Earth, horizons unseen
Birth of one and a zillion sideshows
We are, we were, and will not be
We remember, as along came acorn
Another birth, another moss green
New world in thirst, for the unseen
An empty zoo, a starlight vigil
Will have a visit, as along came heartbeat
Another birth, another monster
Endless forms, towards the stronger
Menagerie of a new world order
We held our breath, as along came suffering
We remember, father Pikaia
Gave the way, as along came Sapien
The cradle Earth, welcoming its newborn
Aeons since that very first acorn
Together now, in this timeless parade
The living lie, dead afraid
Then they saw the moon, and found caring
We remember, as along came writing
Such worlds were there, zoos dead again
After all, we should`ve never appeared
Spaceship Earth, through the fields of time
They understood, as along came wisdom
We have been here a while
At the end of Pi, as along came harvest
We will remember all the suffering
We wrote this in a tongue you will understand
Words and melodies with a touch of coloring
We were there and will remember mankind
Our kin
Aeons ago
Kolebka Ziemia, niewidoczne horyzonty.
Nowy świat spragniony tajemnej wiedzy.
Jesteśmy pieśniarzami przeszłości.
Pamiętamy, albowiem pojawiło się życie.
Kolebka Ziemia, niewidoczne horyzonty.
Narodziny jednego i bez liku pomniejszych widowisk.
Jesteśmy, byliśmy i nie będziemy.
Pamiętamy, albowiem pojawił się żołądź.
Kolejne narodziny, kolejna zieleń mchu.
Nowy świat spragniony tego, co niedostrzegalne.
Pusty zwierzyniec pod czujnym okiem gwiazd.
Przyjmiemy wizytę, albowiem pojawiło się bicie serca.
Kolejne narodziny, jeszcze jedno monstrum.
Z niezliczonych form przetrwają najsilniejsze.
Menażeria nowego porządku świata,
Wstrzymujemy oddech, albowiem pojawiło się cierpienie.
Pamiętamy, ojca Pikaia,
Ustąpił pola, albowiem pojawił się Rozumny.
Kolebka Ziemia, witająca nowonarodzone dzieci,
Po eonach od tego pierwszego żołędzia.
Teraz już razem, w tym ponadczasowym pochodzie,
Żyjący kłamstwem, na śmierć wystraszeni.
Następnie zobaczyli księżyc i odnaleźli opiekę.
Pamiętamy, albowiem pojawiło się pismo.
Takie oto były tam światy, zwierzyńce znów wymarłe.
Wszak nie powinniśmy byli nigdy się pojawić.
Statek Kosmiczny Ziemia przemierzający łany czasu.
Zrozumieli, albowiem pojawiła się mądrość.
Byliśmy tu przez chwilę,
Na końcu liczby Pi, albowiem nadeszły żniwa.
Zapamiętamy wszystkie cierpienia.
Napisaliśmy to w języku, który zrozumiecie.
Słowa i melodie lekko podkoloryzowane,
Byliśmy tam i zapamiętamy rodzaj ludzki.
Naszego krewniaka
Sprzed eonów